Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz fotografie, informacje, którymi chciałbyś się podzielić? Opublikujemy je w serwisie! Nasz adres to webmaster@wfp.pl, numer telefonu 071 78 76 349
Płomienie pojawiły się przed północną w jednym z mieszkań na dziewiątym piętrze. Gęsty dym na klatce schodowej odciął lokatorom drogę ucieczki. Ludzie z mieszkań w panice wołali pomocy.
- Ratunku! Mamy małe dziecko – krzyczała jedna z kobiet z piętra, gdzie się paliło.
Ogień buchał na kilka metrów w górę. Po chwili zapaliły się okiennice mieszkania na 10 piętrze, gdzie byli ludzie.
Straż pożarna przyjechała na miejsce po kilku minutach i pożar udało się szybko opanować.
- Mieszkam obok ze swoją dziewczyną i cudem udało nam się zejść na dół. Na klatce jest mnóstwo dymu. Sąsiedzi obok mają małe dziecko. Nie mam pojęcia, co z nimi. W mieszkaniu, które się paliło od pięciu lat nikt nie mieszka. Być może nastąpiło zwarcie instalacji elektrycznej – relacjonował jeden z lokatorów.
Pożar gasiło 7 jednostek straży pożarnej. Na miejsce podstawiono autobus awaryjny dla ewakuowanych mieszkańców. Przyczynę pożaru bada policja.
Zaloguj sie, aby dodać komentarz sygnowany Twoim nickiem
KOMENTARZEma Pani rację, a jak Waszej trójki zdrowie
Dodano 2010-02-09 21:04:21 | Zgloś naruszenie regulaminu »
A co za różnica, czy to jest pustostan, czy przedszkole. Najważniejsze, że nikt nie zginął. Mnie ciekawi, dlaczego lokatorzy tak późno zawiadomili straż pożarną.
Dodano 2010-02-09 20:51:13 | Zgloś naruszenie regulaminu »
Spalone mieszkanie nie jest pustostanem! Mieszkam vis a vis i widywałam jego lokatorów na codzień (a dziś sprzątali pogorzelisko). Znam te osoby z imienia i nazwiska - i to nie od wczoraj. Pustostan jest, owszem, ale w sąsiedniej bramie na tym samym piętrze - tuż obok spalonego mieszkania.
Dodano 2010-02-09 19:20:49 | Zgloś naruszenie regulaminu »
Coś pomyliłaś. W spalonym mieszkaniu jest od dawna pustostan
Dodano 2010-02-09 10:16:23 | Zgloś naruszenie regulaminu »
Paliło się mieszkanie, w którym przebywały DWIE osoby (kobiety), wiec nie było puste! Na szczęście udało im się uciec - noc spędziły w szpitalu. Lokatorzy mieszkanie znajdującego się nad płonącym (na 10 piętrze) byli chwilowo nieobecni Dziennikarz coś źle zrozumiał - mieszkam na 9 piętrze (mieszkanie vis a vis spalonego), więc widziałam to na własne oczy.
Dodano 2010-02-08 20:36:08 | Zgloś naruszenie regulaminu »





