Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz fotografie, informacje, którymi chciałbyś się podzielić? Opublikujemy je w serwisie! Nasz adres to webmaster@wfp.pl, numer telefonu 071 78 76 349
Wieczorem strażacy odebrali niepokojące zgłoszenie - około godz. 22 dziewczynka zasłabła podczas kąpieli. Natychmiast na miejcse udał się samochód z czterema strażakami. Równocześnie powiadomiono pogotowie ratunkowe.
Okazało się, że w łazience znajdował się gazowy podgrzewacz wody oraz piec CO. Strażacy po dokonaniu pomiarów stwierdzili duże stężenie dwutlenku węgla. Co więcej, znajdująca się w łazience klatka wentylacyjna była zamknięta. Po jej otwarciu nastąpił szybki spadek stężenia czadu. Dziewczynka została zabrana do szpitala.
Strażacy przewietrzyli łazienkę i sprawdzili czy funkcjonuje wentylacja. Poinstruowano też ojca i jednocześnie właściciela mieszkania, o konieczności utrzymania drożnej wymiany powietrza. Na tym też właściwie ta akcja została zakończona. Można zatem powiedzieć, że ostatecznie wszystko skończyło się dobrze. I jest to prawda, ale prawdą jest również i to, że mogło być znacznie gorzej.
Podczas tej zimy, od początku grudnia do chwili obecnej, na Dolnym Śląsku odnotowano już 34 przypadki podtruć tlenkiem węgla. W znakomitej większości przypadków wzywani na pomoc strażacy i pracownicy Pogotowia Ratunkowego, zdążali na czas. Wprawdzie podtrutych poszkodowanych trzeba było hospitalizować, ale przeżyli. W dwóch przypadkach doszło jednak do tragedii.
Zaloguj sie, aby dodać komentarz sygnowany Twoim nickiem
KOMENTARZE




